Ziaja Ziaji nierówna


Najpierw kupiłam Ziaje tonik ogórkowy i szczerze byłam i jestem z niego bardzo zadowolona.  Na samym początku przeszkadzał mi jego zapach, ale  przyzwyczaiłam się do niego. Jeżeli chodzi o jego  właściwości: orzeźwia, delikatnie matuje i zmniejsza rozszerzone pory. Po długo trwałym używaniu moja twarz nie świeciła się tak bardzo. Niestety nastał dzień kiedy „ogórek” zaczął się kończyć. Chciałam go kupić poraz drugi ale niestety nie było go. Zdecydowałam się na Ziaje tonik nagietkowy. I to był błąd, ponieważ po pewnym czasie używania moja skóra strasznie zaczęła się świecić. Skąd wiem, że to od tego toniku? To proste był to jedyny element, który się zmieniał w mojej pielęgnacji. Jedynym jego plusem jest to że ma bardzo delikatny zapach.

W składzie różnią się bardzo nie wiele, a wątpie by składniki na samym końcu listy miały na to jakiś duży wpływ. Wniosek moja cera nie lubi nagietków.

23 komentarze:

  1. problem w tym, że mam dwie lewe ręce i kiedy próbuję "sprzątnąć" skórki, zawsze rujnuję sobie cały mani, obojętnie czy używam patyczka kosmetycznego, czy pędzelka :(

    OdpowiedzUsuń
  2. a u mnie te toniki sprawdziły się na odwrót :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze wiedzieć, bo ja lubie zmieniać toniki, a ten ogórkowy całkiem niedawno mi się skończył

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też nie lubie tego nagietkowego toniku, pamiętam że mnie podrażniał i wysuszał
    ogórkowy aktualnie używam i już mi się kończy;(

    OdpowiedzUsuń
  5. potwierdzam, że kosmetyki ziaji, które minimalnie różnią się składem są często zupełnie różne. Też to zauważyłam na przykładzie tych dwóch toników. Moja cera również woli ogórki, pozdrawiam.



    zapraszam:http://kosmetycznaodyseja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. mi ogórkowy trochę wysuszał buzię, a kupiłam go wtedy bo własnie nagietkowego nie było, ten drugi za to świetnie się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam ogorkowy ale uzywam tez inne z ziaji - nie zauwazylam zeby bardzo mocno sie roznily .

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie się nagietkowy sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja lubię i ten i ten :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam tylko ogórkowego, ale już jakoś dawno, lubię takie zapaszki i odświeżenie. Co do nagietkowego to nie wiem jak działa bo nie stosowałam i po tej recenzji pewnie nie kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm ja w swoim życiu używałam już chyba wszystkich toników z Ziaji i przy żadnym nie widziałam różnicy. Tonik, jak tonik.

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam, że ten nagietek ogólnie robi takiego psikusa .. jak nie zaczerwieniania suchość to teraz wyszło, że czasami cera się bardziej natłuszcza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jak widziałaś mam ten z Ziaji ale ostatnio wolę własnie takie napary z sączków w formie herbatki i są naprawdę świetne.Czaje się na wodę termalną z La roche albo Biodermy,ale muszę na nią nazbierać narazie zostaje przy swoich eliksirkach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. dostałam paczuszkę !!!!
    dziękuję dziękuję dziękuję ;*

    jestem jak najbardziej za kolejnym razem :D dogadamy się pewnie niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana u mnie w Naturze jest całe stoisko Bell a jeśli nie ma go w naturze to małych drogeryjkach powiniem byc:)

    OdpowiedzUsuń
  16. no jasne że trafiłaś idealnie wszystko do mojej cery dobrane ;) mam nadzieję że coś mi pomoże ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. A moja nagietek kocha ;)
    tego ogórkowego jeszcze nie próbowałam, zawsze zapach mnie odpycha.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja jakoś nie jestem przekonana do toników Ziaji, ale to pewnie dlatego, że mój żel pod prysznic Ziaji mnie wku*** :D i to, że toników nie lubię i nie używam :)

    ale to strasznie dziwne, bo na chłopski rozum powinny różnić się.. hm, zapachem? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ajajaj a kto mówił że nie lubi współprac? Nieładnie nieładnie

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana ten brzoskwiniowo pomarańczowy cień jest pigmentem dlatego tak wygląda na oku.Jesli szukasz ładnego brzoskwiniowego kolorku w palecie sleek sunset jest śliczny pomarańcz który w połączeniu z moim złotem odda taki własnie kolor:).

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze nie używałam jeszcze kosmetyków z Zaji ;). Obserwuję i zapraszam do mnie :).

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.