Recenzja kosmetyków Mattify

 

Firma Mattify udostępniła mi  kilka produktów, w celu ich zrecenzowania, ale zanim przejdziemy do recenzji opowiem wam co nie co na jej temat. Produkty tej firmy są przeznaczone dla skóry mieszanej w kierunku tłustej bądź tłustej. Mowa tutaj oczywiście o pudrach. Składnikiem aktywnym jest kaolinit  jest to minerał z gromady krzemianów, który ponoć potrafi wchłonąć trzy razy więcej tłuszczu niż wynosi jego masa. To ma być klucz do ich skuteczności…
Otrzymałam cztery produkty puder i trzy pigmenty, wszytsko wygląda bardzo schludnie, zarówno puder jak i cienie maja siteczka, jedynym mankamentem tych opakowań są zakrętki cały czas  mam wrażenie, że są one nie dokręcone, no a przecież zakręcenie opakowania to żadna filozofia.



Puder mineralny Mattify ULTRA




Jak widzicie na zdjęciach puder jest  bezzapachowy ,bialutki i bardzo drobniutko zmielony, drobniej niż mąka. Jeżeli nałożymy go zbyt dużo to się zbielimy, aczkolwiek ten efekt z czasem znika. Jego głównym zadaniem jest matowienie skóry i  wchłanianie skóry. Używałam go na różne sposoby na podkład, na podkład i zwykły puder, na gołą twarz bez podkładu. Żaden z osiągniętych w ten sposób efektów nie był zadowalający. Dzisiaj już taka trochę zdesperowana nałożyłam ten puder cieniutką warstwą pod i na podkład i to w moim przypadku okazał się klucz do sukcesu.  Po powrocie do domu gdzie na dworzu  było dość ciepło moja twarz świeciła się minimalnie. Wiem, że nie powinnam oczekiwać cudów po tym kosmetyku, no ale myślałam że będzie sprawował się lepiej.


Pigmenty - jeżeli chodzi o trwałość to z bazą jest średnia, bez bazy można je rozetrzeć do „zera”. Przy rozcieraniu ich z innymi cieniami bądź pigmentami dzieją się cuda, ponieważ w miejscu przejścia kolorów potrafią się zrobić zupełnie inne kolory, ale bardzo pasujące do pozostałych. Moim zdaniem wygląda to przecudnie.



Purple Haze
Piękny brąz z drobniutkimi fioletowymi drobinkami. Przy aplikacji trzeba uważać, ponieważ lubi się osypywać, ale to jak każdy pigment. Nie ma problemu z nałożeniem, czy jego roztarciem. Przy blendowaniu traci trochę koloru, ale nie ma problemu ponieważ bez problemu można zintensyfikować kolor. Dość ważne jest to że te drobinki nie wędrują nam po twarzy.

Irish Eyes
Dość ciekawy kolorek, takiej jak ja to nazywam wojskowej zieleni (nie mylić z khaki) z bardzo drobniutkimi drobinkami zielonymi i złotymi. Cień jest śliczny, ale moim zdaniem bardzo ciężko się z nim pracuje a to dlatego, że po roztarciu z innym cieniem trzeba go dołożyć i tutaj zaczynają się schody, ponieważ robią się plamy w jednym miejscu cień się nakłada w innym nie. Na sucho jak i na mokro jest bardzo podobnie. Będę musiała znaleźć na niego sposób.

Iced Apricot
Beżowo – różowy pigment z srebrnymi drobinkami, bardzo dobrze się nakłada i nosi, jest on moim zdaniem takim cieniem idealnym na co dzień do czarnej kreski eyelinerem.

Ogólnie rzecz biorąc jestem średnio zadowolona z tych produktów. Nie podbiły one mojego serca tak jak to było z minerałami M*A*D. ( nie myślcie sobie, że ktoś mi zapłacił za wychwalanie tej firmy, na taką recenzję nigdy bym się nie zgodziła, oni po prostu są świetni moim zdaniem)


A teraz makijaże wykonane za pomocą kosmetyków Mattify:


Na twarzy: podkład Vichy Area Teint Pure 23

W wewnętrznym kąciku Iced Apricot, przy lini rzęs Irish Eyes, a w załamaniu Purple Haze







Iced Apricot na środku powieki, kreska Cobolt MAD,  różowy cień w zewnętrznym kąciku to mieszanka Kobo golden rose i jakiegoś cienia z Wibo i Sensique

7 komentarzy:

  1. nie słyszałam nigdy o tej firmie:(
    pigmenty prezentują się całkiem fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy o tych kosmetykach nie słyszałam...

    makijaże ładne :) oba mi się podobają.

    śliczna z Ciebie dziewczyna!

    OdpowiedzUsuń
  3. No brak mi slow!!! Jestes przesliczna:) Makijaze extra!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie zaakcentowane oczka :) Zaciekawiłaś mnie tymi pigmentami, szkoda że nie lepiej jest z ich trwałością...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne pigmenty:) Slicznie wygladasz, zwlaszcza drugie zdjecie - pięknie:) I ładniutkie makijaze!

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądasz świetnie ! zwłaszzca na drugiej focie ! Taka energetyzująca :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka Ty jesteś śliczna to zdjęcie z półprofilu powala. Wow:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.