Recenzja kosmetyków Mariza vol. 1


Jakiś czas temu nawiązałam współpracę z firmą Mariza. Dzięki Pani Magdzie dostałam kilka ich produktów. Ze względu, na to że są to kosmetyki z różnych kategorii, pojawią się trzy notki: kolorówka (to ta notka xD), pielęgnacja i recenzja męskim okiem widziana.

Za nim jednak przejdę do recenzji, jak to mam w zwyczaju opowiem wam trochę o samej firmie.
Mariza jest polską firmą rodzinną założoną w 1988. Produkty oparte są na składzie naturalnym opracowywanym w ich własnym laboratorium. Współpracują z renomowanymi producentami surowców kosmetycznych, którzy dostarczają nim wysokiej składniki z  atestami oraz certyfikatami analizy. Produkty są przebadane  dermatologicznie i mikrobiologicznie. Nie są testowane na zwierzętach.
Jeżeli chodzi o kosmetyki kolorowe otrzymałam Aksamitny fluid matująco kryjący 13 naturalny oraz cień do powiek Soft&Colour nr 13. Jak wiecie w miedzy czasie miejsce miała miejsce wymianka z Kasią od której dostałam Puder w kremie witaminowy 01. Zacznę od podkładów, ponieważ zaskakująca jest dla mnie różnica pomiędzy nimi.


Aksamitny fluid matująco kryjący 13 naturalny

Co mówi o nim producent:
„Aksamitny, beztłuszczowy podkład matująco – kryjący. Tuszuje niedoskonałości cery, nadaje jej jednolity koloryt i gładkość bez efektu maski. Działa pielęgnująco i ochronnie. Zapewnia długo trwałe, matowe wykończenie makijażu.”

Moja opinia:
Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć….
Opakowanie jest plastikowe dość schludne, ale nie jakość oszałamiająco ładne (oceńcie same). Dużym plusem jest pompka, ponieważ zapewnia nam higieniczną aplikacje, niestety i ona ma minusy gdyż, bardzo ciężko chodzi. W buteleczce znajduje się 30ml produktu, aczkolwiek nie zwróciłam uwagi na to czy moja buteleczka była pełna od początku, jeżeli tak to podkład jest bardzo nie wydajny użyłam go ze 3-4 razy na jedną aplikację potrzebuję 2 pompki, a  zużycie to jest ok. jak nie ponad 1/3 opakowania. Kolor zdaje się być lekko pomarańczowy, jednak bardzo ładnie wtapia się w skórę. Podkład nie kryje dosłownie nic, nawet moich dość delikatnych naturalnych rumieńców. Nie pomaga dołożenie następnej warstwy czy też nakładanie rękoma, pędzlami, czy też gąbeczkami. Dużym i chyba jednym plusem tego produktu jest fakt, że bardzo ładnie matuje. Ten efekt utrzymuje się dość długo. Niestety po upływie kilku godzin 4-6, nie wiadomo dlaczego na naszej twarzy pojawiają się pomarańczowe smugi. Kolejne niestety, nie zużyje tego produktu ponieważ, moją skórę mieszaną w kierunku do tłustej bardzo bardzo wysuszył, do tego  stopnia że przy nosie i na skroniach mam wysuszone skórki.
Dużym zaskoczeniem (na minus) było jest i będzie to że na opakowaniu nie ma podanego składu.



Jednym słowem nie polecam, aczkolwiek może znajdzie się osoba której podpasuje.

Puder w kremie witaminowy 01

Co mówi producent:
„Puder w kremie czyni skórę aksamitnie gładką nadając jej piękny, ciepły koloryt. Skutecznie koryguje przebarwienia i wady cery. Chroni ją przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych,  w tym również przed promieniowaniem UVA, UVB.”

Moja opinia:
Kosmetyk dostajemy w niezbyt ładnej, białej, 40 ml tubce z granatową nakrętką. Kolor który posiadam jest bardzo, bardzo jasny jednak idealnie stapia się ze skórą, nie kryje, ale za to bardzo delikatnie wyrównuje koloryt  naszej cery. Po aplikacji tego produktu byłam zawiedzona, nie dość, że nie pokrył niedoskonałości, to świeciłam się nie miłosiernie, ale w momencie, w którym przypudrowałam twarz wszystko się zmieniło. Puder tak jak by łączył się z podkładem wyrównując idealnie koloryt skóry, a co najlepsze nie tworzą się w ten sposób smugi. Kolejnym plusem tego produktu jest, że jest bardzo lekki, więc nadaje się na lato. Nie ciemnieje nie ściera się, po kilku godzinach ok. 5-7 skóra robi się tylko lekko satynowa. No i nie wysusza.
Reasumując, polecam na wiosnę, lato jeżeli nie chcecie mieć na skórze ciężkiego podkładu.

Porównanie kolorystyczne.
Jeżeli chodzi o zapachy tych podkładów są takie same, według mnie bardzo przyjemne, nie umiem wam powiedzieć co to zapach utrzymują się one na skórze przez ok. 15 - 30 minut.

Cień do powiek Soft&Colour nr 13.


Opakowanie jest bardzo proste, jestem nawet skłonna powiedzieć, że jest odrobinę tandetne. Jest to beżowo – złoty perłowy odcień. W opakowaniu, ani na ręku nie widać żadnych drobinek, jednak po jakimś czasie od aplikacji na powiekę pojawiają się one pod naszymi oczami czy na policzkach. Zauważyłam je również na opakowaniu, po bardzo dokładnym przyjrzeniu się. Bez bazy cień znika bardzo szybko, z bazą wytrzymuje ok. 4-5 godzin nie więcej kolor po prostu się ścieram, pozostają tylko wcześniej wspomniane drobinki.

Porównanie z cieniami z Paletki Sleek Storm:
2 cienie na górze Sleek
1 cień najbliżej nas Mariza.



Sumując, uważam że kosmetyki kolorowe nie są najmocniejszym punktem tej firmy, mogę się wręcz pokusić o stwierdzenie, że są one piętą achillesową tej firmy.


Pokażę wam teraz makijaż z użyciem Fluidu Aksamitnego. Na jednym ze zdjęć, zresztą zaznaczyłam to widoczne są te plamy, o których pisałam.






Makijaż oka wykonałam za pomocą palety 120 cieni.
Rzęsy wytuszowałam Maybelline Falsies.
Brew podkreśliłam czeska kredką.
















***
Paese Cosmetics
Zostałam Ambasadorką firmy Paese. Jeżeli któraś z was była by zainteresowana zapoznaniem się z katalogiem bądź zakupem ich produktów, proszę o kontakt : yasminella.yasminella@gmail.com w tytule wiadomości proszę o wpisanie Paese.

30 komentarzy:

  1. Cudowny makijaż! ;D Fajnie masz,że Ci wysyłają takie skarby ;). Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. niezbyt zachęcająca ta kolorówka...

    makijaż śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ladne zdjecia, fajnie ze cos w programie robisz. Ja jestem akurat za podciaganiem zdjec w programach graficznych. Lepiej zdjecie wyglada i naczesciej dokladniej oddaje kolory rzeczywise, bo aparat czesto przeklamuje ^^ Jakiego programu uzywasz?

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluje współpracy, a kolorek cienia z Marizy całkiem fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda ze nie Corel Photo-Pain, bo akurat ten program znam bardzo dobrze ^^ to bym cos mogla doradzic a tamtych co wymienilas to wogole :D
    Wlasnie tlo jest najtrudniej zrobic, no nie kazdy ma w domu tlo fotograficzne lub nawet dobra sciane zeby na niej robic zdjecia, po to sa programy, fajnie ze kombinujesz, wkoncu Ci bedzie wychodzic lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny makijaż!:) I te rzęsiska:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana makijaż bomba!!.Widzę,że ktoś tu chyba włoski obciął:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny makijaż!
    A co do Marizy- ja też nawiązałam z nimi współpracę i akurat takie produkty wybrałam, że jestem bardzo zadowolona (na razie- 2 dni testuję ;p). Wybrałam tusz, róż i puder jasny rozświetlający.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hihi wyglądasz na taką przestraszoną na jednym zdjęciu :D Włosy jakies krótsze?

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubie twojego bloga, mysle ze jestes zajebista dziewczyna:)

    zapraszam na
    aleksandra-fortuna.blogspot.com

    calusy

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję! :)
    piękne kolory cieni na tym ostatnim zdjęciu :))

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurczę, ten puder w kremie wygląda super, taki jaśniutki *_*

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc, ja również nie czuję się zbyt dobrze w tak jasnych makijażach, zrobiłam go tylko dlatego, aby pokazać jak wygląda cień;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie jakoś Mariza nigdy nie kusiła, pewnie przez to że ja strasznie na opakowania zawsze patrze i czasem jestem skłonna kupic cos dla samego pudełeczka hehe , a tu opakowania takie mało zachęcające..
    Jeszcze jak piszesz że kosmetyki kiepskie to juz wogole:/

    A makijaż fioletowy - cudenko! Pięknie! I masz fajny kolor wlosow:)

    OdpowiedzUsuń
  15. powiem Ci,że też przetestowałam ich kosmetyki i ja miałam akurat cienie, bronzer róż i kulki brązujące i szału również nie robią, poza cieniami glamour line to porażka i też ich nikomu nie polecę.

    OdpowiedzUsuń
  16. O ła no to super :D Ładnie Ci w nich :D

    OdpowiedzUsuń
  17. nawiazala z nimi wspolprace ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. no dostałam od nich bizu, w zamian za to promuje ich w notce ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. przynam się, że nie miałam w planach zbiorczej recenzji maseczek Ziaji, ale skoro Kosodrzewina o to prosiła, napisałam...

    natomiast jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na temat tych produktów :) i myślę, że im więcej recenzji, tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Łał ;o makijaż mnie totalnie powalił. niesamowity! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. po seczuańsku powiadasz? pierwsze słyszę, zaraz pooglądam jakieś przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. szminka to : Golden Rose ultra rich color nr 47

    OdpowiedzUsuń
  23. nie można oczekiwać po podkładzie za 16 zł , że spełni wszystkie nasze oczekiwania :)
    w moim przypadku podkład się sprawdził. nie ma dużego krycia, ładnie wyrównuje kolor skóry i dodatkowo jest wystarczająco lekki na letni gorąc.
    mam cerę suchą, a po tym podkładzie nie mam problemu z suchą skórą. białe skórki mogą być wynikiem odwodnienia.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. dlatego mówię, że dziwię się że podkład wysuszył Ci skórę skoro ja, z moją suchą buzią, nie miałam takiego problemu :)
    cera mieszana/tłusta również może być odwodniona i właśnie wtedy pojawiają się te białe skórki. winę za to ponosić może nawet pogoda. :)
    ale skoro nie podpasował Ci podkład, to trudno. tylko krzywdząca jest opinia o całej kolorowej serii. Mariza ma świetne szminki, błyszczyki i całą nową serię Glamour :) polecam!

    nie używam pudrów w kremie, bo wysuszają mi one skórę, dlatego dzięki :) poza tym z Marizy sama się zaopatruję w kosmetyki ;D

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. kurcze, a ja mam zupełnie inna opinię o aksamitnym fluidzie. Ale to nie długo u mnie na blogu. Dam znać:)
    a i opakowania zauważyłam że w nowej serii już są inne:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Firma dopiero startuje więc na pewno sporo zmian bedzie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja już kupuje kosmetyki MARIZA 30% taniej niż w katalogu i nie czekam aż jakaś konsultantka je wreszcie zamówi to czekanie jest dla mnie najgorsze, a tak zamawiam sama kiedy chcę www.e-mariza.pl

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.