Moje kucharzenie: Risotto

To danie zawsze, kojarzyło mi się z bardzo długim procesem przygotowania. Znalazłam jednak sposób, na dość radykalne jego skrócenie.
Istotne jest, to że wszystkie składniki poboczne możemy zmienić według naszych upodobań.

Składniki:


1 kostka rosołowa
1 ½  kubka wody
4 pomidory
2 torebki ryżu
2  piersi z kurczaka
2 garści mrożonej włoszczyzny
Puszka kukurydzy konserwowej
Kilka łyżeczek koncentratu pomidorowego (w zależności od potrzeby)
Sól, pieprz, bazylia, oregano, chili

Przygotowanie:

  1. W garnku <najlepiej teflonowym> w wodzie rozpuszczamy kostkę rosołową.
  2. W między czasie obieramy i kroimy pomidory. Tak przygotowane warzywa wrzucamy do garnka i gotujemy. Gdy pomidory zmięknął rozgniatamy je. Solimy i pieprzymy do smaku. 
  3. Wsypujemy ryż do garnka (musi być przykryty wodą ), podczas gotowania mieszamy raz na jakiś czas, gdy potrzeba dolewamy wody.
  4. Kroimy kurczaka delikatnie solimy i  podsmażamy (staramy się by za bardzo się nie zrumienił).
  5. Gdy ryż jest już pół miękki dodajemy kurczaka, koncentrat pomidorowy i zioła do smaku.
  6. Kiedy ryż jest już lekko rozgotowany dorzucamy mrożone warzywa.
  7. Na sam koniec dodajemy kukurydzę.

                W razie potrzeby dolewamy wody, dodajemy ziół.



Smacznego!

Mam nadzieję, że ta forma przepisu jest mniej chaotyczna.

9 komentarzy:

  1. Smaka narobiłaś ;p A mi się nie chce gotować xd

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam risotta a takiego jeszcze nie jadałam ;D trzeba spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm... aż mi się zachciało ...;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubie ryż np. z curry, pieczarkami, pomidorami, wiec takiego risotto nie robie, ale cos podobnego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm...aż mi w brzuchu zaczęło burczeć z głodu. Zapraszam do mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo smacznie wygląda te danie, muszę kiedyś wypróbować przepis :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę patrzeć na takie rzeczy, to uzależnia

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam risotto, najbardziej lubię, kiedy na koniec doda się startego sera - pycha! Śmiesznie się ciągnie i przy okazji dobry sposób na zagęszczenie, jeśli wyjdzie za rzadkie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.