A ja nie lubię... Płynów micelarnych i toników

Ze względu na chwilowy brak czasu dodaję kolejną notkę z serii "A ja nie lubię...", a w najbliższym czasie pojawi się recenzja kosmetyków mineralnych firmy Mattify. A teraz przejdźmy do notki.

Ile razy miałyście płyn micelarny czy tonik, który z jakiegoś powodu nam nie pasują.
Pamiętacie jak robiłam recenzje Avène, był tam płyn micelarny, który po pewnym czasie stosowania zaczął podrażniać moje oczy, a po za tym często z nim zacierałam sobie oczy. Gdzie przy żadnych innych produktach nie miało to nigdy miejsca.  Jeżeli chodzi o tonik nie pod pasował mi nagietkowy tonik z Ziaji po jego użyciu moja skóra na początku była ściągnięta, a potem bardzo szybko się przetłuszczała, ale  tym w notce "Ziaja Ziaji nierówna".






















Jakie znalazłam dla nich zastosowanie?
Bardzo dobrze sprawdzają się jako wspomagacze do czyszczenia pędzli np. tych do podkładu czy korektora. W ich włoskach bardzo osadzają się wyżej wspomniane produkty. 
Jak wykorzystuje  płyny micelarne i toniki?
Nalewam produkt na spodek i dokładnie moczę w nim włosie pędzla, poczym myje go normalnie szamponem dla dzieci ( w moim przypadku jest to bambino i jak na razie jestem z niego zadowolona).  Wszystko bardzo ładnie schodzi i wypłukują się z pomiędzy włosków.  Pędzle po takim zabiegu są czyściutkie i bardzo mięciutkie.

18 komentarzy:

  1. Też stosuję płyny micelarne do czyszczenia pędzli, głównie wtedy gdy potrzebny mi jest jakiś na szybko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo :) przetestuje, szczególnie, że uzbierała mi się góra pędzli do prania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakos srednio lubie toniki i plyny micelarne same w sobie. Tonik ostatni raz mialam tak dawno hmm moze w gimnazjum:D A plynow micelarnych tez od jakigos czasu wogole nie kupuje.. jedyny wyjatek to hydrolaty ktore bardzo lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja lubię jedno i drugie :P Szczególnie nawilżający tonik z Avonu lub tonik z serii Calma Ziaji.
    Przetesuję w każdym razie do pędzli :) A sama do mycia pędzli stosowałam płyn dwufazowy z Ziaji,kiedy po połowie opakowania zaczął mi nagle podrażniac oczy.Również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mi tez ten nagietkowy tonik nie przypasował

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieki:)
    Hydrolaty to wody kwiatowe, kupuje je na Biochemii Urody ale wiele sklepow z naturalnymi kosmetykami je ma:). Maja rozne dzialanie np. lagodzic stan cery, zapobiegac rozszrzonym naczynkom itp. Ja mialam kilka roznych i nie zauwazylam nigdy jakiegos oszalamiajacego efektu (np usuniecia roszerzonym naczynek) ale zawsze po nich buzia jest gladka, mila w dotyku, zawsze mam cere w lepszym stanie ja uzywam:)
    Ja kilka kropel daje na reke roprowadzam na twarzy a jak wyschnie nakladam krem/olejek nawilzajacy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja lubię micele - dla mnie najlepsze do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię toniki a płyny micelarne kocham ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy blog
    zapraszam do siebie www.pinkovo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię płyny micelarne, ale moja skóra nienawidzi toników mam z Ziaji ogórkowy i nie polubiłam go ;<

    OdpowiedzUsuń
  11. nawet nie wiedziałam, że tak można zużyć toniki, świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej, wyroznilam Twoj blog http://wblaskuksiezyca.blogspot.com/2011/05/czarne-ksiezyce-manicure.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem, wiem do czyszczenia pędzli, ale ja bym może i próbowała też czyścić gąbeczki :-)
    Mnie jakoś ten krem nie podpsował. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. mam tak samo, toniki kupuję tylko jak są w zestawie z moim zelem myjącym jakoś nie jestem przyzwyczajona do ich stosowania i nie widzę by robiły coś specjalnego z moją skórą gdy je stosuję... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie już byłaś wyróżniona,ale robię to ponownie ;)
    http://milve87.blogspot.com/2011/05/sunshine-award.html

    OdpowiedzUsuń
  16. o jaaa...
    dziękuję ;** dziękuję ;** dziękuję ;**

    OdpowiedzUsuń
  17. No proszę, tego bym się nie spodziewała - ja kocham toniki i wszelkie płyny micelarne, bo to jest taka błyskawiczna aplikacja i jednocześnie błyskawiczny efekt ;) No ale jak kto woli. A jeżeli chodzi o pranie pędzli, to też używam szamponu dziecięcego - mało wierzę w te specjalne spraye, a szampon dziecięcy na pewno nie zaszkodzi i według mnie to jest najlepsze rozwiązanie pod każdym względem - efektu, ceny, zapachu też (te do pędzli mają więcej chemii - trochę się na tym znam), no ale to mój świadomy wybór i jeśli ktoś woli specjalne płyny czyszczące, jego sprawa. Ja - jak Ty - wolę szampony.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.