Produkty do mycia twarzy a te do demakijażu.

Kochane!

Na samym początku, powiem wam że niechęcę tą notką nikogo urazić, a tylko i wyłącznie pragnę wyrazić moje zdanie w kwestii, która najzwyczajniej w świecie mnie denerwuje, irytuje, czy też drażni, niech każda z was nazwie to po swojemu. xD W tej notce nie będzie zdjęć, a będzie sam tekst więc po prostu jeżeli nie macie ochoty to nie czytajcie, a swój cenny czas poświęćcie na coś innego, ale pomimo wszystko mam nadzieje, że dotrwacie ze mną do końca.
Zapytacie się o co chodzi?
Tak naprawdę jest to rzecz, bardzo pospolita, poruszana niemal wszędzie w  kręgach kosmetyczno wizażowych.
Szczerze mówiąc, trafia mnie coś jak słyszę, że produktami stricte przeznaczonymi do mycia twarzy dziewczyny wykonują demakijaż, moim zdaniem powinny spróbować mleczkami do zmywania makijażu umyć twarz. Zdaję sobie sprawę z tego, że tak jest łatwiej, szybciej, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie dla naszej skóry. Każdy z tych produktów zawiera inne składniki czynne, przez co po prostu służy do czego innego.
Czy zwróciłyście  uwagę co się dzieje z makijażem, kiedy zmywacie go produktem przeznaczonym do oczyszczania? Prawda jest taka, że owszem on się rozpuszcza, ale zanim go zmyjemy wykonujemy jeszcze ruchy dzięki, którym chcemy umyć naszą twarz, czyli cały makijaż, rozmazujemy po twarzy, a on korzystając z okazji w dość znacznym stopniu wchłania się w naszą skórę. Natomiast jeżeli demakijaż wykonamy produktem do tego przeznaczonym, najpierw ściągamy jego znaczną część, a potem myjemy buzię żelem, a przy okazji dajemy szansę by jego składniki aktywne zadziałały.
Prawda jest taka że produkty typu 2w1 czy 3w1 są do niczego, a dlaczego? Ponieważ każdy z produktów ma inne zadanie, nawet jeżeli każdy z nich ma na opakowaniu np. głębokie oczyszczanie. Każdy z nich ma inne składniki (wiadomo, że niektóre się pokrywają).
Uwierzcie mi, że jeżeli o skórę zadba się w odpowiedni sposób ona po jakimś czasie nam się odwdzięczy.

Mam nadzieję, że nawiąże się jakaś dyskusja na ten temat xD

Buziaki wasza Yasmin

13 komentarzy:

  1. ja zawsze zmywam makijaż produktem do demakijażu, nie wyobrażam sobie właśnie rozmazywać make-upu po całej buzi żelem, nawet mi to do głowy nigdy nie przyszło, ale wiem, że są dziewczyny które tak robią, kwestia tylko czy robią to z nie wiedzy czy tak wg nich jest lepiej, łatwiej?

    OdpowiedzUsuń
  2. na pierwszy miejscu produkt do demakijazu, a zaraz po krem do mycia twarzy nivea. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również zmywam makijaż produktami do tego przeznaczonymi, ale wyobrażam sobie, że wiele dziewczyn sądzi, iż zmywając makijaz produktami do mycia twarzy oszczędzają czas...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mądra notka :) Ogólnie zauważyłam taką tendencję, że dziewczyny używają rzeczy nie przeznaczonych do danego działania i potem się dziwią, że coś jest nie tak. Może podam przykłady: tonikiem ziaji próbowały zmyć tusz do rzęs. Tusz się tylko rozmazał po twarzy i produkt został z tego powodu określony bublem ;/ Albo dla mnie hit: dziewczyna stwierdziła, że krem bambino nie zlikwidował jej porów na twarzy i nie usunął wszystkich pryszczy więc jest do bani. No ludzie, trzeba czytać co jest do czego... Kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć zrobić demakijaż i od razu uderzyłam na twarz z żelem, ale są to pojedyncze przypadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zdania,że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego i od lat nie kupuję produktów 2w1 ani do twarzy ani do włosów. A poza tym dziwnie bym się czuła zmywając makijaż żelem oczyszczającym. Masz rację z tym rozmazywaniem makijażu po buzi, który się potem wchłania. Nigdy mi to nie przyszło do głowy a to bardzo trafne spostrzeżenie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze, bardzo mnie twoja notka zdziwiła, nie miałam pojęcia że niektórzy tak robią... W mojej łazience zawsze jest mleczko do demakijażu, żel oczyszczający i tonik, nie wyobrażam sobie użycia tylko jednego kosmetyku, przecież nawet po mleczku często jeszcze zostaje sporo "brudu" na twarzy, wole nie myśleć jak by moja twarz wyglądała po takim zaniedbaniu...

    OdpowiedzUsuń
  7. zapraszamy do nas:)

    ...J&M...

    http://dzejemm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. bo co jest do wszystkiego jest do niczego :) ale w chwilach totalnego lenistwa lub zmęczenia czasami popełniam takie błędy - moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina - dodam, że w ruch idą chusteczki nawilżane dziecięce lub podróżne. Poza tym, nie każde mleczko do czyszczenia kolorówki się sprawdza w totalnym demakijażu. Chociaż jest jeden produkt który radzi sobie super z oczyszczaniem twarzy jak i z demakijażem bez podrażnień - Olejek myjący z Biochemii Urody - rewela, mówię wam ! Ale ogólnie, najpierw demakijaż, potem oczyszczanie, następnie serum, później kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No, też nie wiem czemu niektóre osoby tak robią. To jak używanie odżywki zamiast szamponu. Służy do czegoś zupełnie innego.


    Pozdrowienia
    Mo
    z www.movsmo.net

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie zmywałam makijażu żelem. I nie zamierzam .!
    Uważam, że masz rację i nie jest to dobre dla skóry.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się zdarzało zmywać makijaż żelem jakoś 4-5 lat temu w czasach licealnych z czystej niewiedzy ;p ale jaki ja wtedy miałam makijaż ;p troszkę pudru i tusz do rzęs od wielkiego święta ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna notka. Owszem, można zmywać makijaż żelem, ale przecież nie da się zmyć cieni czy tuszu do rzęs żelem do mycia twarzy:) Chyba że masz na myśli zmywanie samego podkładu. Nawet nie wpadłabym, żeby zastąpić te produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie się czasami zdarza zmywać makijaż żelem do mycia twarzy, ale tylko wtedy, gdy są jego śladowe ilości no i wówczas myję twarz 2-krotnie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.