Moje lakiery do paznokci Sally Hansen

SallyJest to firma na której lakierach chyba nigdy się nie zawiodłam, a jak tak się stało to były to pojedyncze egzemplarze. Jestem osobą, która manicure robi raz w tygodniu, co za tym idzie od lakierów oczekuje bardzo dużej trwałości. Z lakierami tej firmy w większości przypadków tak jest. Wiadomo, że w momencie, w którym wykonujemy jakieś cięższe prace, niż zwykłe podstawowe  codzienne prace coś tam nam może odprysnąć lub bardziej się zetrzeć. Ja zawsze większe sprzątanie robię w piątki lub soboty, a w niedziele manicure.
Oczywiste jest, to że czasem pojawiają się specjalne okazje, które minimalnie zmieniają mój co tygodniowy  rytuał.
Ale przejdźmy  do rzeczy:

SALON - Lakiery zawierające kompleksy minerałów i keratyniny, związki minerałów botanicznych i sylikon, które wzmacniają paznokcie oraz uodparniają płytkę paznokciową.
Kolor lakieru jest zabezpieczony przed blaknięciem dzięki zawartości filtrów UV.
Jest to moja ulubiona seria lakierów.



Od lewej:
Plum Licorice – 4123-06  Odcień ciemnego brązu ze złotymi  i rdzawymi mikro drobinkami, który w zależności od światła wydaje się być czarnym. Ten lakier czasem nie wytrzymuje tygodnia, ponieważ potrafi się bardzo ścierać na końcówkach, ale to nie jest reguła.

Ru-by or Not to Be 4120-45 Odcień jasnej klasycznej czerwieni z czerwonymi mikro drobinkami. . Ten lakier czasem nie wytrzymuje tygodnia, ponieważ potrafi się bardzo ścierać na końcówkach, ale to nie jest reguła.

The Deepest of Violets – 4123-09 Odcień ciemnego fioletu, który w zależności od światła wydaje się być czarnym o kremowym wykończeniu. Trochę długo schnie.

Mulberry Glace 4123-07 Odcień ni to różu ni to fioletu z mikro drobinkami w swoim kolorze
Tak prawdę mówiąc lakiery z tej serii są moimi ulubionymi. Są one dość rzadkie, ale jeżeli chodzi o krycie nie każdy z nich potrzebuje 2 warstw. Ja z przyzwyczajenia kładę zawsze dwie. Nie gęstnieją skąd to wiem, aż wstyd się przyznać, ale np. Mulberry Glace mam już coś około 2 lat, a on dalej jest taki jak na samym początku. Nie krzyczcie na mnie, że mam go tak długo, ale pojemność buteleczki to 13.3 ml.
Jeżeli chodzi o pędzelki w lakierach z tej serii moim zdaniem są idealne mają one kształt trapezu równoramiennego, przez co  dwoma ruchami możemy pomalować całego pazurka. Dzieje się tak ponieważ ta szersza końcówka bardzo ładnie się rozszerza.

HARD AS NALIS Xtreme Wear - Lakier do paznokci odporny na działanie czynników zewnętrznych, takich jak woda, chemikalia i inne substancje.
Wzmacnia paznokcie i nadaje piękny, lustrzany połysk.
Precyzyjny pędzelek ułatwia malowanie paznokci.
Szczerze wam powiem, że nie przepadam za lakierami z tej serii, nie wiem dokładnie dlaczego po prostu mi nie leżą.


Od lewej:
Night Lights 4830-25 Szara mgiełka z miro drobinkami, które mienią się niczym kula dyskotekowa. Nigdy nie używałam tego lakieru samego, zawsze kładłam go na jakiś inny kolorowy lakier. Troszkę długo on schnie.

Peach Daiquiri 4830-26 Pomarańczowo brzoskwiniowa mgiełka z mikro drobinkami w tym samym kolorze, tak szczerze mówiąc użyłam jej ze 3 razy.

Almond Crunch 4830-28  Jest to kolor bardzo ciężki do określenia jest to ni róż ni to beż z mikro drobinkami w tym samym odcieniu a także pojawiają się pojedyncze srebrne.

Względem krycia tych lakierów nie wiem ile warstw musiałabym nałożyć, by uzyskać pełne krycie, a jeżeli chodzi o pędzelki są one prostokątne, ale jego końcówka również ładnie się rozchodzi na paznokciu.



Beyond Perfect Herbal Henna 37 Odcień ciepłego brązu ze złotymi mikro drobinkami, nigdy nie nosiłam go samego, zawsze kładłam 1 jego warstwę na  Plum Licorice. Ale niestety te dwa lakiery ze sobą nie współgrają ponieważ takie połączenie utrzymuje mi się na paznokciach ok. 2-3 dni.


Diamond Strenght SignatureTaupe 69 Piękny e tam piękny CUDOWNY kolorek nude z różową mgiełką, która niestety gubi się na paznokciu.

O odżywkach zrobię za jakiś czas osobną notkę.

PS: Dziewczyny które czekają na paczuszki ode mnie wyślę je wam w najbliższym czasie, w sumie to  dopiero jak wyzdrowieje, bo jak zapewne wiecie najpierw spadła mi patera na nogę przez co miałam ją dwa razy taką, a teraz leże w łóżeczku i zdycham 38 gorączki i masakryczne bóle mięśniowe, nie polecam nikomu.
PS2: Mam nadzieję, że wybaczycie mi ewentualne błędy w tej notce.



Wasza Yasmin

25 komentarzy:

  1. dziękuje za miły komentarz:)zaskoczyłaś mnie nim, ale się cieszę, że jestem tak odbierana;)
    śliczne te lakiery SH Salon, a ten kolorowy manicure to tylko do fotki czy chodziłaś w nim? bo mi się podoba:)
    no i wracaj szybko do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor nude, ah jest przecudowny :))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam tylko jeden lakier sh i jeszcze go nie użyłam :]

    OdpowiedzUsuń
  4. biedactwo.. jasne że poczekam :) będę mieć więcej czasu na zbieranie rzeczy dla ciebie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja bym wyszła:D tylko ten piąty malutki paznokieć trzeba by jeszcze pomalować:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej kuruj sie...No to widzę że te lakierki są dla mnie bo też maluję pazury raz w tygodniu ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem...intelektualisty nie ma ;D Żaaarcik ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczne kolorki :) Ja widzialam widuję lakiery SH w Superpharm, ale jakoś zachęcająco nie wyglądają... Twoje to zupełnie inna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spora kolekcja:) Świetne są!

    OdpowiedzUsuń
  10. Owszem ;D Niestety mój intelektualista pozbył się okularków...ma kreche ;D W sensie minusa ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też ;D Znaczy soczewki od paru lat ;)) I mój luby stwierdził że nie będzie gorszy i też je chca haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdrowia życzę:P Świetny blog:P Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzieki:) To super ze sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ten w kolorze nude jest ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. dziękuję za odwiedziny ;)

    bardzo mi się podoba ten ciemnoróżowy lakier, super kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  16. COś tam walnęłam na Twoim tweeterze ;D ale nie wiem co ;d

    OdpowiedzUsuń
  17. lubie lakiery SH, a jeszcze bardziej odzywki - Hard as Nails to byla moja pierwsza odzywka do paznokci, w czasach gdy o SH nikt u nas nie slyszal - siostra przywiozla mi z Anglii.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez wole kremy jesli chodzi o takie odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. mi się podoba ten kolorek zbliżony do różu i fioletu ..;)
    +zapraszam i obserwuję .;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też ją lubię ;D Taka tunijka bardziej ale super jest ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam jej bazę razem z odżywką i jakoś mega zachwycona to niestety nie jestem;/

    Kochana jeśli chodzi o Biowax ja jak zwykle kupuję pod wpływem impulsu,który hmm czasami nie jest najgroszy choć ostatnio zawodzi coraz częściej.A odżywka sama widzisz jaki efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jej nazwa to DUBLE DUTY z taką błękitną nakrętką.Kupiłam ją bo myślałam,że zdziała coś z paznokciami a niestety nic się nie poprawiło mimo tego,że malowałam nią paznokcie co 2 dzien;/

    OdpowiedzUsuń
  23. dziękuję ;*

    no niestety innych kolorów muszę poszukać które by mi pasowały :D

    ja mam paczuszkę twoją w połowie naszykowaną dopiero ;D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.