Nasze włoski

Zdaję sobie sprawę, że ten temat jest bardzo rozległy, ale  jak zapewne się domyślacie skupimy się na włosach rosnących na naszej głowie.
Są one zrogowaciałym, nitkowym wytworem naskórka zbudowanym głównie z kreatyny i melaniny. Nadaje ona skórze i włosom kolor. Rozróżniamy dwa jej rodzaje: ziarnisty i rozproszony. Ziarnisty nadaje włosom ciemny odcień, a rozproszony jasny. Na naszej głowie znajduje się od 100 – 150 tysięcy włosów. Z tego powodu nie powinniśmy się przejmować gdy trochę ich wypadnie, dziennie wypada ich od ok. 50 – 100. Wiadomo, że nikt z nas nie będzie liczył włosów, które zostały na szczotce, jednak moim zdaniem gdy włosów wypada trochę więcej nie należy od razu po padać w histerię, ponieważ przyczyn wypadania może być naprawdę wiele np.: większa ilość stresu, nie dobory jakiś witamin, a tak że zmiany pór roku (w okresach przejściowych włosy mogą być osłabione tak jak i nasz organizm).
Wzrost włosa dzieli się na trzy fazy:

Anagen trwa ona od 3 do 7 lat w tym czasie  włosy rosną ok. 12-15 centymetrów rocznie.
Katagen – trwa ona maksymalnie miesiąc, w tym czasie włos obumiera/rogowacieje co za tym idzie przestaje on rosnąć.
Telogen -  trwa ona kilka miesięcy, podczas której stary włos zostaje wypchnięty przez nowy, co za tym idzie koniec jest początkiem nowego.

Wiecie co się stanie jeżeli przez długi czas nie myli byście włosów? Łój na nich zalegający zacząłby jełczeć i wydzielać z siebie nie przyjemny zapach jełczejącego tłuszczu i cebuli. Teorii na temat mycia włosów jest naprawdę wiele, moim zdaniem nie ma sensu bym je przytaczała, ponieważ każdy z was powinien znaleźć metodę z która czuje się najlepiej. Należy jednak pamiętać, że przy codziennym myciu włosów należy stosować dobry gatunkowo nie zasadowy szampon. Tak tak moi drodzy włosy mają odczyn kwaśny. Dlatego w wielu odżywkach do włosów są takie składniki jak sok z cytryny czy ocet. Stosowanie odżywek bądź do dodanie do ostatniego płukania ( letnią bądź zimną wodą, przyspiesza to zamykanie się łysek włosa, a także sprawie, że stają się one miękkie i błyszczące) włosów środków kwaśnych, sprzyja zakwaszaniu włosów, który odbywa się pod czas zamykania się łusek włosa. By utrzymać ten stan pomiędzy kolejnymi myciami włosów bardzo ważne jest staranne szczotkowanie włosów. A jak już jesteśmy przy szczotkowaniu co za tym idzie modelowaniu włosów, pamiętajcie, by po każdej ingerencji wysoką temperaturą, schłodzić włosy, chłodnym powietrzem z suszarki.
Na rynku jest wiele szamponów, odżywek(na których skupię się zachwalę) czy też środków do stylizacji. Nie ma złotego środka, który będzie się sprawdzał na każdych włosach, dlatego też każdy z was powinien dobierać je starannie według potrzeb swoich włosów.

Zagłębmy się w temacie odżywek do włosów.

Zacznijmy może najpierw od tych chemicznych/ sklepowych. Odżywki te (mam tutaj na myśli wszelkiego rodzaju balsamy, maski do włosów czy też kremy) ma ją w swoim składzie wiele składników, które sprawiają że nasze włosy są miękkie i łatwo się rozczesują, a tak naprawdę wcale nie mają one dobroczynnego wpływu na nasze włosy. Dzieje się tak, ponieważ osiadają one na powierzchni naszych włosów oblepiając ewentualne niedomknięte łuski.( w ten sposób działa również jedwab do włosów, który pomimo tych cudownych efektów potrafi bardzo wysuszyć włosy) Jest to efekt chwilowy do następnego umycia i zaserwowania kolejnej porcji specyfiku. Spróbujcie przez 1-2 nie używać sklepowych odżywek i zobaczcie jak będą zachowywać się wasze włosy, zobaczycie w ten sposób w jakim są stanie. Nie oznacza to, że te produkty nie zawierają niczego wartościowego,  w każdej z takich odżywek jest coś wartościowego co wchłania się we włosy. Należy tutaj jednak pamiętać że  część naszych włosów jest zrogowaciała, więc nie każdemu włosowi będziemy wstanie pomóc. W tym aspekcie bardzo ważne jest zadbanie o  włosy nowe, o naszą skórę głowy, a także o naszą dietę ( ale ten temat jeżeli będziecie chcieli rozwinę w kolejnej notce).

Oprócz sklepowych cudów na rynku jest wiele produktów z których możemy sami zrobić sobie odżywki, mając w ten sposób pewność, że dużo większa część składników dostanie się wewnątrz włosa. Oto kilka prostych przepisów:

Płukanka z rumianku – dla blondynek. 
1-2 torebki rumianku zalewamy litrem wrzącej wody.
Parzymy i odstawiamy do ostudzenia możemy dodać kilka kropel soku z cytryny.
Chłodnym naparem wykonujemy ostatnie płukanie włosów (już po spłukaniu szamponu).


Płukanka z kory dęby – dla brunetek. 
1-2 torebki kory dębu zalewamy litrem wrzącej wody.
Parzymy i odstawiamy do ostudzenia możemy dodać kilka kropel soku z cytryny.
Chłodnym naparem wykonujemy ostatnie płukanie włosów (już po spłukaniu szamponu).








Maseczka z łupin orzecha włoskiego – dla brunetek. 
Rozdrabniamy zieloną skórkę i łupiny orzechów.
2 szklanki wody
Łyżka oliwy z oliwy
Papkę nakładamy na włosy i pozostawiamy pod folią/ręcznikiem na ok. 30 minut.





Maseczka dla włosów zniszczonych. 
2 łyżeczki oleju rycynowego
1 żółtko
Łyżeczka soku z cytryny
Składniki podgrzewamy ze sobą. Miksturę nakładamy na włosy i pozostawiamy pod folią/ręcznikiem na ok. 30minut, poczym spłukujemy i myjemy dokładnie włosy.








Maseczka dla włosów słabych z tendencją do wypadania. 
3 żółtka
Ok. poł szklanki piwa
Powstałą miksturę  nakładamy na włosy, owijamy folią i pozostawiamy na ok. 30 minut, poczym dokładnie spłukujemy i myjemy włosy.







Płukanka dla włosów suchych 
1 kokos
Otwieramy kokosa, tak by nie stracić jego płynnej zawartości. Przecedzamy ją do szklanki, powinno być ok. ½ szklanki.
Po ostatnim myciu naszą płukanką płuczemy włosy owijamy w ręcznik i pozostawimy na ok. 30 minut, poczym włosy dokładnie płuczemy chłodną wodą.






Mam nadzieję, że notka w postaci takiego artykuły przypadnie wam do gustu.
Buziaki.

Ps: wszystkie zdjęcia znalazłam za pomocą wyszukiwarki Google.

13 komentarzy:

  1. Płukanka z rumianku dla mnie ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniały artykuł:)
    wypróbuje maseczkę do włosów zniszczonych:)
    :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze chciałam wypróbować jakieś domowe sposoby na włosy, może w końcu się skuszę na płukankę z rumianku :) Fajny i przydatny artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stosuje jeszcze np. po farbowaniu płukankę z cytryny.
    Robię ją tak:
    Nalewam do garnuszka letniej wody i dodaje kilka kropel cytryny. po umyciu włosów szamponem lub bezpośrednio po farbowaniu polewam je nią i gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna notka :) Mam nadzieję, że pojawi się post na temat diety.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. @lady_flower123 i bardzo słusznie gdyż wspomagasz zakwaszanie włosów

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatne informacje:)
    Chyba zrobie sobie ta maseczke z olejku rycynowego, bo mam dwa opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatne informacje. Ja co 2 gi tydzień myje włoasy zółtkami z olejem rycynowym. Ale muszę spróbować kory dębu. Myślałam o piwie ale to śmierdzi chyba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę taki trik z sokiem kokosowym. Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, bardzo fajny artykuł:) Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  11. dużo dziewczyn pisze o dobroczynnym działaniu olejów, ale ja ich nigdy nie używałam. bardzo ciekawa notka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. oooo bardzo ciekawa ta notka, na pewno mi się przyda:D Buziaki ;**

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie każda odżywka ma w sobie składniki oblepiające :) Czytając intensywnie składy można znaleźć te, które ich nie mają lub takie, które mają silikony rozpuszczalne w wodzie.
    I racja, odżywka ma służyć włosom, którym jest w stanie służyć, czyli nie tym zrogowaciałym a części włosa, która tkwi w skórze właściwej, dlatego pielęgnacja skóry głowy jest bardzo ważna. Zdarza mi się myć skórę głowy odżywką, właśnie taką lekką, bezsilikonową. Odkąd tak robię (i nie używam SLSów) widzę dużą poprawę

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.