Recenzja kosmetyków Vichy vol. 3

Dzisiaj tak jak wam obiecałam, recenzja kolorówki firmy Vichy. Jak zapewne większość z was wie, ta firma ma w swojej ofercie kosmetyków kolorowych głównie pudry i podkłady.

Vichy Aera Teint Mineral - Mineral Powder Foundation 


Skład:
 Boron Nitride, Kaolin, Isononyl Isononanoate, Cera Carnauba / Carnauba Wax, Zinc PCA, Methylsilanol Mannuronate, Magnesium Gluconate, Copper PCA. [ /-: CI 77163, CI 77891, CI 77499, CI 77492, CI 77491, Mica]

Jak zapewne wiecie pudry mineralne mogą nam służyć jako puder bądź też jako podkład, co w lecie jest bardzo dobrym rozwiązaniem, z którego sama swojego czasu korzystałam. Puder jest bardzo drobno zmielony co jest jego bardzo dużym plusem, ponieważ ułatwia to nam równomierne rozprowadzenie produktu. Jednak ta właściwość ma także minus, jak łatwo się domyślić produkt bardzo się pyli.
Gdy nałożymy go zbyt dużo na twarzy możemy zauważyć jego drobinki, a przy ilości odpowiedniej stapia się ze skórą. Najlepiej do jego nakładania sprawdza się pędzelek kabuki.
Dość ważną rzeczą jest to, że produkt z czasem nie zmienia koloru, nie ciemnieje na twarzy, a nałożony cienką warstwą staje się niemal transparentny. 



Vichy Norma Teint

Skład:
 Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Isododecane. Alcohol Denat., Nylon-12, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetyl Peg/Ppg-10/1 Dimethicone, Titanium Dioxide, Silica, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Magnesium Sulfate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Peg-4 Laurate, Stearic Acid, Algae/Algae Extract, Glycine Soja, Zinc Pca, Glycolic Acid, Methylparaben, Arginine Pca, Alumina, Aluminum Hydroxide, Phenoxyethanol, Disodium Stearoyl Glutamate, Nylon-66, Tocopherol, Iodopropynyl Butylcarbamate, Copper Pca, Disteardimonium Hectorite, Acrylates Copolymer, Butylparaben, Parfum.


Zdaniem producenta:

"Pierwszy podkład z formułą sebum-proof. Czysta, matowa, jednolita skóra.
Działanie zapobiegające zbijaniu się podkładu w grudki, aby pokryć skórę ultradelikatną, jednolitą warstwą.
Wyjątkowa trwałość, aby uniemożliwić podkładowi przemieszczanie się na skutek kontaktu z sebum.
Skóra pozostaje matowa, świeża i jednolita przez 8 godzin. Zawiera SPF20. Nie powoduje powstawania zaskórników. Nie wysusza skóry. Zawiera wodę termalną z Vichy oraz Zincadone A - składnik oczyszczający, redukujący niedoskonałości. Testowany w ciepłym i wilgotnym klimacie."

Moim zdaniem:

Podkład dostałam latem, na początku wszystko było pięknie ładnie. Odcień, krycie, rozprowadzania. Niestety po kilku użyciach zauważyłam wszystkie jego wady.
  • Zmienia kolor tworząc pomarańczową maskę.
  • Zostają smugi.
  • Produkt bardzo szybko się ściera, zbierając się w zmarszczkach i uwydatniając wszystkie niedoskonałości.
Jedynym plusem jest wygodne opakowanie tubka z wąską szyjką i dość przyjemny zapach. No i oczywiście fakt, że produkt posiada SPF 20.

Vichy Aera Teint Pure
Vichy Dermablend



Oryginalne opakowania są to buteleczki 30ml z bardzo wygodną pompką, ja posiadam tylko próbki.
Oba te podkłady są dość podobne do siebie jeżeli chodzi o skład i konsystencję, największą różnicą jest krycie. Aera teint jest lekkim podkładem dość dobrze kryjącym, nie zmieniającym koloru, ani nie zbierającym się w załamaniu. Jeżeli chodzi o Dermabled jest dokładnie tak samo jest on tylko odrobinę bardziej gęsty i lepiej kryjący. Największą zaletą obydwu podkładów jest to, że mają taką samą gamę kolorystyczną przez co można bez problemu je mieszać ze sobą.




PS:

Dzisiaj doszła do mnie przesyłka od Reni - ferka wygrana w mini rozdaniu. Jestem bardzo mile zaskoczona pigmentacją cieni z tej paletki i ich konsystencją.


Zdjęcie "ukradłam" od Reni, a to ze względu na to że mój aparat odmówił posłuszeństwa.
Myszka Mini rządzi xD

3 komentarze:

  1. oby Ci wszystko dobrze służyło:):)
    całusy:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje i dzieki za linka. Przeczytałam recencje podkładów i chyba sie skusze na wybróbowanie Vichy Dermablend.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.