Maseczki, maseczki i jeszcze raz maseczki.

Zapewne po napisaniu tej notki wiele osób się zdziwi, bądź pojawią się negatywne komentarza, ale co tam to tylko moja opinia na temat danych kosmetyków.

Tej maseczce jestem wierna od ładnych kilku lat, aczkolwiek nie zawsze stosuję ją regularnie, a mowa tutaj o
produkcie z Sorayi Beauty Terapy Kuracja Matująca - Zielona maseczka do twarzy z glinką mineralną.


Skład:
Aqua, Kaolin, Glycerin, Bentonite, Searic Acid, Titanum Dioxide, Sodium Laureth Sulfate, Dimethicone,Hydrolzed Wheat Protein, Betaglucan, Hydrolzed Viola Tricolor Extract, Niavinamide, Cucumis Melo, Panthenol, Tocopherol, Propylene Glycol, Citric Acid, DMDM Hydantion, Methyparaben, CI 42090, CI 19140, Parfum, Benzyl Alcohol, Citral, Citronellol, Geraniol, Hydroxycitronellal, Alpha - Isomethyl Ionone, Butylphrnyl Methypropional, Limonene, Linalool.




Co mówi o niej producent:
"Maseczka przeznaczona jest dla skóry tłustej, mieszanej, łojotokowej. Głęboko oczyszcza twarz z martwych komórek naskórka, ogranicza wydzielanie sebum oraz minimalizuje przetłuszczanie się skóry. Zawiera Witaminę B3, która reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejsza widoczność porów oraz hamuje powstawanie wyprysków. Ekstrakt z Viola Tricolor zapewie intensywne nawilżenie skóry od wewnątrz. Liftiline, substancja liftingująca o potrójnym działaniu, poprawia elastyczność, wygładza istniejące zmarszczki oraz gwarantuje błyskawiczny efekt napięcia skóry."


Moja opinia:
Prawda jest taka, że nie zgodzę się tylko z dwoma rzeczami z tego opisu a mianowicie, wygładzenie istniejących zmarszczek, i nawilżenie, niby na opakowaniu jest napisane nawilżenie skóry od wewnątrz, ale coś jest nie tak jeżeli po z myciu maseczki czasami mam lekko wysuszoną skórę jej wierzchnią warstwę.
Skóra po tym produkcie nie świeci się, jest gładka, pory są zmniejszone, a zaczerwienienia zniwelowane.
Produkt ma dość przyjemny zapach, taki lekko pudrowy, ale na szczęście jest on wyczuwalny tylko przy aplikacji. Ma on zielony kolor.
Oprócz sporadycznego efektu wysuszenia minus jest jeszcze jeden, trochę śmieszny i nie mający wpływu na skórę. Produkt reaguje z niektórymi lakierami tworząc na na nich matowy lub matowo fioletowy nalot.




Kolejnych dwóch maseczek nie mam zdjęć swoich, ale jestem pewna, że bardzo dobrze je znacie :)


Perfecta Nawilżanie Beauty Mask


Skład:Aqua, Glyceryl Stearate, Ceteareth-20, Ceteareth-12, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Dicaprylyl Ether, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Paraffin Oil, Glycerin, Cephalins, Disodium Cocoamphodiacetate, Lecithin, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, D-Panthenol, Pyridoxine HCL, Calcium Panthotenate, Amino Acids, Imperata Cylindrica, PEG-8, Carbomer, Propylene Glycol, Caesalpinia Spinosa Oligosaccharides, Aloe Barbadensis, Citrus Dulcis, Triethanolamine, Disodium EDTA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Benzyl Salicytate, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Parfum, C.I.19140, C.I.42051. 




Co mówi o niej producent:
"Intensywnie nawilżająca maseczka polecana po 25. roku życia, do pielęgnacji wszystkich typów cery, a w szczególności odwodnionej, zmęczonej, o szarym kolorycie. Zawiera wyciąg z peruwiańskiego drzewa TARA, który wraz z czystym sokiem aloesowym gwarantuje głębokie i długotrwałe nawilżanie skóry. Esencja z kwiatu pomarańczy łagodzi podrażnienia, a kompleks witamin i aminokwasów odżywia komórki. Dzięki zawartości lipidów zbożowych maseczka znakomicie regeneruje skórę przywracając jej gładkość i wypoczęty wygląd. "


Moja opinia:
Co tutaj dużo mówić, ten produkt uratował skórę mojej twarzy w te największe mrozy, kiedy mogłam "ściągać sobie skórę płatami" Czułam jak moja twarz pije tą maseczkę. Na opakowaniu jest napisane, trzymać ją 15 - 20 minut, a potem delikatnie zetrzeć, lub zmyć. Uwierzcie mi że ja nie miałam co zmywać ani ścierać, ponieważ, po tym czasie na mojej skórze zostawał taki lekki filtr, który po 5-10 minutach wchłaniał się.
Po użyciu tej maseczki moja skóra nie była ściągnięta, była gładka, a co ważne produkt bardzo przyjemnie pachnie, a zapach utrzymuje się przez cały czas używania produktu, a i nawet po jego wsiąknięciu.
Co do konsystencji nie mam żadnych zastrzeżeń, ta maseczka jest niczym krem.


I ostatnim produktem, który nie przypadł mi do gustu jest lubiana przez wielu maseczka Perfecta NutriVita Beauty Mask Słodkie Migdały.


Skład:
 (INCI) Aqua, Glyceryl Stearate, Ceteareth-20, Ceteareth-12, Cetearyl Alkohol, Cetyl Palmitate, Isopropyl Myristate, Paraffin Oil, Cetearyl Octanoate, Carthamus Tinctorius, Prunus Amygdalus Dulcis, Tocopheryl Acetate, Ascorybyl Plamitate, Linoleic Acid, Propylen Glycol, Mel, Glycerin, Lecithin, Retinyl Palmitate, D-Panthenol, Pyridixine HCL, Calcium Pantothenate, Amino Acids, Carbomer, Triethanolamine, Disodium EDTA, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, BHA, Parfum.


Co mówi o niej producent:
"Odżywcza maseczka do szybkiej poprawy kondycji szarej cery. Polecana do codziennej pielęgnacji skóry, szczególnie zmęczonej - bez ograniczenia wieku. Kremowa konsystencja maseczki zawiera ekstrakt miodu z dzikich kwiatów bogaty w minerały i witaminy C,B1,B2, który wygładza, poprawia mikrokrążenie i napięcie skóry oraz nadaje cerze ładny koloryt. dodatkowo kompleks witamin A, E, F, B6 i B5 oraz zestaw 21 naturalnych aminokwasów eneretyzuje i nawilża komórki skóry oraz przeciwdziała procesowi ich starzenia. oleje z "dzikiego szafranu" i słodkich migdałów zmiękczają i uelastyczniają pozostawiając skórę aksamitnie gładką. "


Moja opinia:
Niestety nie jest ona w żadnym stopniu pozytywna, nie powiem wam jak działa ta maseczka, ponieważ nie wytrzymałam w niej 15-20 minut. Stało się tak, ponieważ chwilę po jej zaaplikowaniu, skóra zaczęła mnie palić, a oczy łzawić, a żeby tego było mało jej zapach wydał mi się drażniący. Jedyną przyjemną rzeczą, jest konsystencja, która jest identyczna jak w przypadku Prefecty Nawilżanie.




Zdjęcia maseczek Prefecty pochodzą ze strony : http://www.sklep.dax.com.pl

12 komentarzy:

  1. też nie lubie tej miodowej maseczki

    OdpowiedzUsuń
  2. @Atina Huuura to nie jestem sama xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post. :) Dodaję do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, ze dodalas post o tematyce maseczek :-) nie znam sie na nich, wiec dobrze bylo poczytac! :-) rzadko uzywam maseczki,bo zazwyczaj nie ma po nich jakis super efektow. moje ulubione maseczki to taka z glinka z biedronki w tubce za chyba ok. 8 zł i robiona wlasnorecznie maseczka z aspiryny :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie testowałam nigdy żadnej z nich.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nietestetowalam zadnego :)
    Ale dobrze wiedziec cos o tych maseczkach

    http://fashioonfever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. już dawno nie stosowałam żadnej maseczki, może użyje coś z tych które polecasz ;)
    fajny blog :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. całkowicie się zgadzam z Twoją opinią, natomiast takich maseczek jest więcej (wykładam Daxa), i reszta jest dobra, dlatego polecam!
    zbieram obserwatorów w celu wygranej w zakładzie, jeśli mi pomożesz będę wdzięczna!
    Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Maseczke Slodkie Migdaly uwielbiam pasjami:)u mnie to jeden z lepszych produktow :)o matujacej juz gdzies czytalam i zebrala dobre noty.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.